| Nasze wakacje - opis pobytu w Miedzywodziu.... |
|
|
|
| środa, 27 lipca 2011 00:00 |
|
30/06/2011 Czwartek Rozpoczęliśmy turnus dla dzieci chorych na cukrzycę w Międzywodziu. Grupa 23 dzieci plus rodzice pod czujnym okiem Pani doktor Minkiny Pendras i Dr Deji będzie spędzać dwa urocze tygodnie w tym przepieknym miasteczku. Przywitała nas słoneczna pogoda szeroka czysta plaża. Ośrodek Jantar ma na wyposażeniu zestaw zabiegów rehabilitacyjnych, niewielki plac zabaw oraz ogromną stołówkę tuż przy zejściu na plażę. W dniu dzisiejszym dzieci zostały przebadane wstępnie przez lekarza oraz rodziny rozpoczęły aklimatyzację, poznawanie ośrodka oraz Międzywodzia. W godzinach wieczornych zapoznaliśmy się z zajęciami, proponowanymi przez Jantar dla uczestników.
01/07/2011 Piątek Dzisiaj już nas postraszyło, powiało i chmury przyciągło, że o ho ho. Pogoda się pogorszyłą ale uśmiechy na twarzach są i będą bo ekipa super. Rozpoczęły się pierwsze konsultacje z Panią dr. Minkiną –Pandras. Poznaliśmy również na spacerze najważniejsze miejsca w Międzywodziu, pocztę, punkt apteczny, najfajniejsze kawiarnie i miejsca zabaw oraz i inne. W godzinach po kolacji na pierwszym spotkaniu przy słodkim poczęstunku rodzice poznali różne sposoby pomocy dzieciom chorym, a dzieci uczestniczyły w konkursach plastycznych. Dzień zakończył się wieczorkiem powitalnym przy orkiestrze.
02/07/2011Sobota No dzisiaj to już nie ma gadania, takie jest polskie morze, mamy szczęście, że jesteśmy blisko to ten nasz ukochany jod przynajmniej się przyswaja, bo na upały nie ma co liczyć. Pada, pada i siąpi jedynie piekny zapach zmoczonych sosen blisko unosi się przyjemnie. Czwarte piętro Jantara wrze między pokojami, tu drzwi trzasną tu ktoś się goni już pojawiają się uwagi Pana „KO” drodzy Państwo prosimy by dzieci nie jedziły windami same no cóż- postaramy się jednak kończy się bieganiną po piętrach. Po obiedzie dzieci oglądają bajki w kawiarni na dużym ekranie, a rodzice mogą chwilę odetchnąć i porozmawiać.
03/07/2011Niedziela Wybraliśmy się dzisiaj na wycieczkę po wyspie Wolin. W Wolinie jednej z Polskich pięknych wysp zwiedziliśmy wioskę Wikingów. Tam zobaczyliśmy jak w dawnych czasach żyli i mieszkali w tych okolicach nasi przodkowie. Jak się okazało nabrzeżni Słowianie to też Wikingowie ;) przecież . Żyli w chatach i łowili ryby, żyli w wszyscy razem zawsze ktoś miał jakieś zadanie, ten gotował, tamten garnki wyrabiał z gliny inny hodował kozy, ktoś inny prał. Myśmy się w magiczny sposób przenieśli w te dawne czasy początków Polski. Pojechaliśmy również na jeziorko Turkusowe, położone w bajecznej w tej chwili zielonej na około i oczywiście w środku turkusowe, tylko ryby skakały na nasze bułeczki i kanapeczki aż hurczało. Na koniec naszej wycieczki dojechaliśmy do Międzyzdroji, przeszliśmy aleją gwiazd, zobaczyliśmy molo, niektórzy weszli do muzeum figur woskowych inni pobawiliśmy się na ogromnym placu zabaw, a inni cieszyli się z huku i gwaru nadmorskiej miejscowości. Wieczorkiem już słonko zapowiada że będzie Oki, a i nad morzem na plaży piękny zachód słońca i genialny rzeźbiarz figur z piasku pokazuje nam że i tak może być coś piękne mimo iż z ulotnego piasku. Niebawem fotki.
04/07/2011 Poniedziałek Tak nieśmiało dzisiaj to słoneczko się do nas uśmiechało od rana, ale już drobne plażowanie, a na pewno jazda na gokartach to nam się udała. Po kolacji spotkanie z Panią dr. Minkiną Pendras w trakcie, którego poznaliśmy najnowsze trendy w diabetologii, wskazówki do żywienia dzieci i sugestie w polepszeniu wyrównania cukrzycy. Dzieci natomiast w najlepsze bawiły się w różne zabawy ruchowe, i integracje z chustą animacyjną. Wieczór zakończył się wspólnym śpiewaniem przy karaoke oraz hucznym sto lat dla jednej z par która obchodziła 13 rok pożycia małżeńskiego. Kasiu i Rafale gratulujemy i życzymy najpiękniejszy chwil w następnych latach.
05/07/2011 Wtorek Dzisiaj pojechaliśmy na wycieczkę do Dziwnowa i tam wspinaliśmy się w parku linowym Tarzania po linach. Wiele atrakcji i uciechy było nie lada na trzech trasach: dla dzieci powyżej trzech lat zabezpieczona siatką łatwiejsza, dla starszych powyżej 140cm trudniejsza i wymagająca użycia karabinków i uprzęży oraz ostatnia ta w konarach drzew dla odważnych. Wszyscy wyszli zmachani i zadowoleni. Po obiedzie utęskniona pogoda pozwoliła nam wreszcie poplażować i niektórym nawet się wykapać. Po kolacji z rodzicami miała spotkanie Pani psycholog Agnieszka Rembierz-Knol, omawialiśmy rózne sytuacje z dziećmi i możliwe reakcje ich oraz nas rodziców. Dzieci na początek dostały paczki przekazane nam dzięki Panu Marcinowi Cieszyńskiemu z firmy Roche- już od razu będziemy mogli rozpoznać, że ktoś jest od nas-bo ma plecak lub czapkę z napisem Accu-Chek , a i możemy się pobawić na plaży zestawami czy piłką bezpiecznie bo pompę można schować w szczelną torebkę- DZIĘKUJEMY BARDZO SERDECZNIE. Później dzieciaki bawiły się z Panią edukatorką Ewą Borowiak-Zielińską, tworzyły krzyżówkę, rysowały i grały w klasy.
06/07/2011 Środa Dzień dzisiejszy bardzo nas zaskoczył, z relacji ze Śląska wszędzie podobno bada a u nas NIE, więc cieszymy się tym słoneczkiem na plaży ile się da, wiatr ostro jeszcze podwiewa ale jak się już zamoczyć to wcale ta woda nie jest zimna. Po obiedzie dzieci miały konkurs rysunkowy „Moje wakacje”, a po kolacji odwiedzili nas przedstawiciele z firmy Medtronic. Zabezpieczone dzieci w drobny poczęstunek i naklejki na pompy mogły chętnie bawić się w zabawy, a rodzice poznawali zalety nowego systemu ciągłego monitorowania cukrzycy. Później udaliśmy się na kiełbaski z grila i śpiewy przy ognisku.
07/07/2011 Czwartek Rozpoczęliśmy od hucznego sto lat i najlepszych życzeń dla Ali- Alu wszystko co sobie wymarzysz jeszcze raz. I nawet pogoda jest jak my marzymy dla Ali i dla siebie. Dzień pełen plażowania, kąpania się, budowania zamków z piasku i puszczania latawców, taka pogodę lubimy. Po kolacji zaczęliśmy walkę pełną rywalizacji, co to były za podchody, i zadania z szyframi i piosenki musieliśmy układać, i wykazać się wiedzą o cukrzycy i w każdej drużynie musiał być Neptun lub nimfy. Cztery drużyny walczyły zajadle ale było i wiele śmiechu i integracji i zabawy. Jutro podsumowanie zobaczymy kto wygra.
08/07/2011Piątek Jak można było się spodziewać te wielkie ulewy po całej Polsce pojawiły się i u nas ale tylko do 16 bo później już słońce do nas wróciło. Po obiedzie mieliśmy dzisiaj bal dla dzieci, poprzebierane w różne postacie kostucha, Indyjka czy kilka motylków cisnęły na nasze twarze uśmiechy. Na początek edukacji omawialiśmy zadania z wczorajszych podchodów wygrała drużyna Artura, Madzi, Anielki i Mikołaja za co zostali nagrodzeni Termo-lodóweczkami z Accu-Cheka. Po kolacji Pani dr. Deja rozmawiała z nami na temat diety dostosowywania insuliny, metodzie ligockiej przeliczania insuliny oraz o kalkulatorze bolusa. Dzieci wraz z Panią psycholog Agnieszką oraz Edukatorką Ewą rozwiązywały rebusy o cukrzycy malowały twarze czy bawiły się w rożne gry ruchowe i konkursy. Każde dziecko dostało nagrodę od firmy Bayer paletki, torebeczki i bidony. 09/07/2011 Sobota Dzisiaj dzień wolny od edukacji ale nie od atrakcji od rana jedna z naszych uczestniczek miała urodziny i w związku z tym na naszej jadalni ponownie zagrzmiało sto lat- Asiu wszystkiego co sobie wymarzysz. Jak tylko słońce przygrzało, tak wszyscy wyszli na plażę, i aż słychać było te skwierczenie. Budowanie zamków z piasku czy gra w piłkę plażową to zajęcia które przeplatały się z wylegiwaniem i kąpielami w morzu. Żeby nam przykro nie było, że schodzimy na posiłki to w miedzy czasie przelotne deszcze zciagały nas z plaży. Nie wszystkie jednak rodziny ten wolny czas tak spędziły część wybrała się do Międzydrojów na festiwal Gwiazd licząc, że kogoś zobaczą spotkają a może i autograf dostaną, a i niektórym się udało i zdjęcie zrobić.
10/07/2011 Niedziela Niedziela dla nas to też dzień „laby”. Kościółek mamy za oknami więc kto się nie wybrał na mszę to wystarczyło otworzyć okno i zaocznie zaliczyć kazanie. Później spacer przez nabrzeżny las zakończył się zebraniem kilku reklamówek szyszek, której wyłożyliśmy na plaży w pięknym kształcie WAKACJE 2011. Po kolacji wspólne zdjęcie przypomniało nam, że zbliża się powolutku już koniec. Wieczorkiem przy palmach oglądaliśmy jeszcze zachód słońca.
11/07/2011 Poniedziałek Obudziliśmy się, a tu przerażenie- znowu pada. Po śniadaniu dzieci oglądały bajki, a rodzice prowadzili indywidualne konsultacje z dr. Deją. Pierwsza grupa odważnych zdecydowała się popłynąć katamaranem po zalewie kamieńskim. Po obiedzie dwie grupy rodzin stoczyły bój w turnieju o wiedzy z cukrzycy, a dzieciaki dzielnie dopingowały i reprezentowały rodziny w zawodach. Dzień zakończył się bardzo słonecznie i oczywiście na plaży, czego się nie można było spodziewać rano.
12/07/2011 Wtorek Dzisiaj pozostałe grupy zaliczyły rejs katamaranem po zalewie. Wypasiony wyłożony skórami katamaran i kapitan, który zagadywał nas całą drogę to nie lada atrakcja a i każdy mógł osobiście posterować. Po kolacji zakończenie turnusu podziękowania dla Pani doktor Deji, która drugą połowę była z nami oraz dla Pani Edukatorki Ewy Borowiak Zielińskiej i Pani psycholog Agnieszki Rembierz- Knol. Każdy dzieciak dostał pamiątkę po turnusie i zdjęcie grupowe. 13/07/2011 Środa Jeszcze ostatnie zabiegi, plażowanie i pakowanie, ostatnie śniadanie obiad i kolacja i czas pożegnań. Minął turnus w Międzywodziu jak chwilka na przeczytanie tego sprawozdania. Jednym było lepiej innym gorzej ale każdy mam nadzieję wyniósł cos dobrego dla swojego dzieciaka. Pozdrawiam Ola Kamieniarz.
|



